Archive for Listopad, 2009
Pokhara = spokój
Listopad 28th, 2009 by admin
Właściwie to ciężko napisać coś konkretnego o odpoczynku w Pokharze. Czas spędzony tutaj ciągnie się jak miękka “krówka”. Z chmurki na chmurkę, od coroissanta do bułki z cynamonem. Największych emocji dostarczają dysputy nad tym, czy ciasto drożdżowe w jednej piekarni jest lepsze czy gorsze od kruchego w innej. Jeździmy na rowerach, przechadzamy się nad jeziorem, [...]
Posted in Wieści z drogi | Comments (2)
Wokół Annapurny 2009
Listopad 26th, 2009 by admin
10.11 Dzień -1 “Prison Break”
Kathamndu to twierdza. Z tej twierdzy nie ma ucieczki. Strajkujący Maoiści zablokowali drogę wyjazdową, żaden autobus nie opuści miasta, gdybyśmy wynajęli za 2500 rupii samochód może zostalibyśmy przepuszczeni przez blokadę, ale tylko może. Wszystkiego tego dowiedzieliśmy się stojąc wczesnym rankiem na dworcu autobusowym, objuczeni nieprzyzwoicie cieżkimi plecakami. Ale pojawiła się [...]
Posted in Wieści z drogi | Comments (10)
08.2009 Kurczak a sprawa Nepalska
Listopad 9th, 2009 by admin
Tak, jesteśmy w Nepalu, owszem spędziliśmy dwa dni w parku narodowym wśród słoni i nosorożców. Ale to wszytko bez znacznia. Przez ostatnie kilkadziesiąt godzin najważniejszym zwierzęciem w naszym życiu był…kurczak.
Zaczęło się tak jak pisałem poprzednio – od wykupienia pakietu noclegi + wyżywienie + safari + transport do Katmandu za 50 euro na głowę. [...]
Posted in Wieści z drogi | Comments (11)
06.11.2009 15 minut różnicy
Listopad 9th, 2009 by admin
Indie nie chciały nas pożegnać, Nepal przywitał nas szorstko. Zaczęło się w Varanasi gdzie nasz nocny pociąg do Gorakhpur spóźnił się o 2 godziny. Spędziliśmy je na peronie rozmawiająć o podróżach z byłym duńskim nawigatorem marynarki wojennej.
Dwugodzinną obsuwę poczuliśmy rano gdy półprzytomni zaczęliśmy szukać autobusu do nadgranicznej miejscowości Sunauli. Taksiarz proponowali 2 godziny jazdy za [...]
Posted in Wieści z drogi | Comments (1)
Nad wielką rzeką
Listopad 5th, 2009 by admin
Dotraliśmy nad Ganges. W Varanasi jesteśmy od wczoraj – wypoczęci, najedzeni, szczęśliwi. Rzeka snuje się powoli swoim szerokim nurtem tuż za naszym oknem. Nad brzegiem trwa wielkie pranie, kąpiele ludzi i zwierząt, pławienie kwiatów, modły i palenie ciał. Ale sama rzeka nie śmierdzi w przeciwieństwie do wielu innych, które wąchaliśmy w Indiach.
Nad brzegiem rozciąga się [...]
Posted in Wieści z drogi | Comments (8)
