Archive for Grudzień, 2009
31.12 Ryba jest dobra na wszystko
Grudzień 31st, 2009 by admin
Mr. Chan, rybak, z którym wybraliśy się na łowy mieszka na Samui całe życie. I całe życie je ryby – na śniadanie, na obiad, na kolację. Zsiadając z łodzi zobaczylśmy jego kolegę, zbierającgo wodorosty do reklamówki. “What for?” zapytaliśmy. “To eat” odparł Mr. Chan. Każdy orze co mu da morze…
Tymczasem nagroda za największą i najpiękniejszą [...]
Posted in Wieści z drogi | Comments (1)
28.12 Mała, większa i największa…
Grudzień 29th, 2009 by admin
Najpierw byliśmy na maleńkiej wyspie. Potem na nieco większej. Teraz trafiliśmy na całkiem dużą. Podróż z przystani promowej położonej na zachodnim wybrzeżu Koh Samui do naszego hotelu usadowionego na wybrzeżu wschodnim trwała 40 minut. Obyliśmy ją przy pomocy jednej z tutejszych taksówek, której nazwy nie potrafię poprawnie wymówić a co dopiero zapisać (lub na odwrót). [...]
Posted in Wieści z drogi | Comments (1)
26.12 Rajska plaża
Grudzień 26th, 2009 by admin
Nie chce nam się ciągle leżeć na plaży. To bezproduktywne zajęcie do niczego nie prowadzi, jest nudne jak polska kuchnia i powoduje raka skóry. I jeszcze ten wszechobecny piasek, który włazi wszędzie bez zaproszenia.
Dlatego dzisiaj zamiast nad morze wybraliśmy się do lasu. Choć las to mało powiedziane – wybraliśmy się do dżungli. Zapuściliśmy się tam [...]
Posted in Wieści z drogi | Comments (3)
24.12 Wyspa bożonarodzeniowa
Grudzień 24th, 2009 by admin
“Ja chcę do domu” jęknęła dziś Ewa w chwili świątecznego przygnębienia. Widać zatęskniła za śniegiem i choinką, kutią i Szklaną pułapką. Jednak już chwilę później nawijała makaron ryżowy na pałeczki, popijała pyszną tajską zupę zimnym “Changiem”(w tym roku nie ma szans na postne pieczone ziemniaki, śledzia i herbatę z cytryną) i uśmiech wrócił na jej [...]
Posted in Wieści z drogi | Comments (1)
20.12 Burza przed ciszą
Grudzień 21st, 2009 by admin
Na prom na Koh Tao wsiedliśmy razem z grupą skandynawów (i ich solidnym zapasem piwa), dwoma instruktorami nurkowania z Londynu (i ich dwiema flaszkami whiskey) i z naszym tanim tajskim bimbrem. Jeszcze zanim ruszyliśmy zaczęło się błyskać, poł godziny później lunął rzęsisty deszcz a w skutek zbiegu tych wszystkich okoliczności nasz kilkugodzinny nocny rejs zmienił [...]
Posted in Wieści z drogi | Comments (2)
