Archive for the ‘Uncategorized’ Category
Październik 7th, 2009 by admin
Dzisiaj zdawkowo. A to dlatego, że nie mogę przyjąć pozycji właściwej do pisania. Wynika to z faktu, że mam prawie dwa metry zrostu a moja prycza w pociągu relacji Mumbai – Goa nie. Na pryczy obok leży Ewa i czyta „Masalę”. Pode mną Maciek Kropek rozwiązuje krzyżówki.
Drugi dzień w Indiach potwierdził założenia z pierwszego – [...]
Posted in Uncategorized | Comments (2)
Zza zamglonego okulara
Październik 6th, 2009 by admin
Wcześniej lecieliśmy, spaliśmy na Heathrow, znowu lecieliśmy. A potem się zaczęło. Od wyjścia z lotniska. Ten moment wyobrażałem sobie od miesięcy. Przygotowywałem się na to co zobaczę. Nie zobaczyliśmy nic. Okulary natychmiast zaszły mgłą, fala gorąca zwaliła z nóg, wilgoć zatkała nos.
Okulary odparowały w mknącej (wbrew jakimkolwiek znanym nam dotąd zasadom ruchu ulicznego) przez nocne [...]
Posted in Uncategorized | Comments (6)
Comencing countdown
Październik 4th, 2009 by admin
Dzień 4 – 4.10.2009 Radawa
Ta ostatnia niedzieeela, dzisiaj się rozstaniemyyy. Zaczyna się ostatni dzień na polskiej ziemi. Znowu napychamy się na zapas tak jakby tam daleko nie było co jeść. Przed chwilą skończyliśmy śniadanie i już nie mamy siły się ruszać.
Samopoczucie. Pewnie nic oryginalnego – mieszanka zachwytu, ciekawości i niepokoju. W nocy spaliśmy spokojnie.
Update: 18:15
OK. Przelewki [...]
Posted in Uncategorized | Comments (3)
Bliski wschód
Październik 1st, 2009 by admin
Dzień 1 – Autostrada Wrocław – Kraków
Ruszyliśmy. Mieliśmy zapamiętać pierwszy krok, ten przez próg mieszkania. Ale w wyjazdowym kołowrocie nam umknęło.
Za sobą mamy pożegnanie z moimi (Maćka) rodzicami. Najpierw było polskie jadło – pomidorowa, pierogi, salceson, galareta. Potem łzy w oczach i długie machanie.
A teraz mkniemy. Na wschód. Narazie ten najbliższy – Jarosław, 500km, po [...]
Posted in Uncategorized | Comments (2)
Zaprawa
Wrzesień 21st, 2009 by admin
W ramach rozgrzewki i zabijania czasu dzielącego nas od wyjazdu zdobyliśmy ze znajomymi Śnieżkę. 1602 m. Brzmi komicznie w zestawieniu z pięcioma tysiącami, na których chcemy znaleźć się podczas trekkingu wokół Anapurny. Ale wystarczyło, żeby dać nam nieco w kość. Łaziliśmy po tych górach przez 6 godzin. W Himalajach będzie tak codziennie, przez 3 tygodnie. [...]
Posted in Uncategorized | Comments (0)
